Święty Antoni
Kult św. Antoniego rozszedł się po świecie chrześcijańskim na Zachodzie lotem błyskawicy. Papież Grzegorz IX bullą Cum iudicat w 1233 roku wyznaczył dzień jego dorocznej pamiątki na 13 czerwca. Papież Sykstus V w roku 1586 włączył jego święto do kalendarza powszechnego Kościoła. Na życzenie króla Hiszpanii Filipa V papież Innocenty XIII w roku 1722 ustanowił świętem 13 czerwca dla całej Hiszpanii i jej podległej Ameryki Południowej. W Padwie zainicjowano praktykę czczenia w każdy piątek śmierci świętego i we wtorek jego pogrzebu. Ta ostatnia praktyka rozszerzyła się w całym świecie. Najważniejszymi ośrodkami kultu św. Antoniego w świecie są: Padwa, Rzym, Siena, Lizbona i Tuluza. Ku czci świętego powstało wiele bractw i kilka zakonów. Z inicjatywy Ludwiki Bouffier w roku 1890 powstało w Tuluzie dzieło znane pod nazwą Chleb św. Antoniego, czyli jałmużna dla ubogich.
W Polsce imię św. Antoniego należy do najpopularniejszych i najczęściej spotykanych. Czasem nadawane jest ono również niewiastom. W Ojczyźnie naszej wystawiono ku jego czci ok. 250 świątyń, a trzy razy tyle parafii obchodzi dzień jego święta jako odpustowy. Nie ma chyba kościoła w Polsce bez jego ołtarza, czy choćby figury. Osobliwością być może jedyną w świecie jest kaplica św. Antoniego, wykuta w soli w Wieliczce, jak też figura świętego rzeźbiona w konkrecji ołowianej w kościele w Dworkowicach pod Kielcami. W bazylice padewskiej jest wśród dziewięciu gotyckich kaplic jako czwarta w szeregu kaplica polska pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa, a w niej pamiątkowe tablice i nagrobki sławnych Polaków, którzy w Padwie studiowali. święty ma także swoje sanktuaria w Polsce, licznie nawiedzane, jak np. w Warszawie, w Radecznicy (diecezja Zamojsko – Lubaczowska), w Lublinie, w Przeworsku. W kościele św. Antoniego na Czerniakowie (OO. Bernardyni), ściany świątyni zdobią freski, przedstawiające życie św. Antoniego w kilkudziesięciu scenach. Z dniem św. Antoniego są związane w Polsce także różne przysłowia, jak np. „Na św. Antoni pierwsza jagódka zapłoni. Topografia polska zna ponad 198 miejscowości, które wywodzą swoją nazwę od imienia św. Antoniego. Może najlepiej scharakteryzował specyfikę kultu św. Antoniego wśród ludu polskiego Jan Lechoń”.
Ty masz wysoko oczy,
Tam gdzie śpiewa skowronek.
Więc widzisz, gdzie się toczy
Zagubiony pierścionek.
A że masz w ręku maleńkiego Chrystusa,
Dojrzysz, kto kona w lęku
I skąd czyha pokusa.
Twój brunatny samodział
Widzę. Idziesz po niebie.
Popatrz, gdziem się zapodział,
Bo zgubiłem sam siebie.
Niech się święci chwała Twoja,
Niech się znajdzie zguba moja. Amen.
W roku 1981 z okazji 750 rocznicy śmierci świętego za pozwoleniem Stolicy Apostolskiej profesor anatomii na uniwersytecie w Padwie, Virgilio Meneghelli, wraz z 10 ekspertami przeprowadził badania nad dobrze zachowanym szkieletem św. Antoniego. Okazało się, że święty miał ok. 190 cm wzrostu. Twarz miał pociągłą i „kanciastą”, włosy ciemnobrązowe, zęby w świetnym stanie. Natomiast na kościach kolanowych wykryto cienkie pęknięcia, spowodowane zapewne długim klęczeniem. Zmarł zapewne na „brzuszną puchlinę”. W szkielecie brakowało jedynie kości lewego przedramienia z dłonią, które wraz z dolną szczęką i językiem są przechowywane gdzie indziej. Z tego wynika, że inne kości, czczone w różnych kościołach są nieautentyczne, gdyż nie należą do św. Antoniego.
Powszechna ufność w skuteczność orędownictwa św. Antoniego ma swoje pełne pokrycie w charyzmatach i w mocy cudotwórczej, jaką Opatrzność szczodrze obdarzyła swojego wybrańca już za życia: dar uzdrawiania, a nawet wskrzeszania umarłych, rzadki dar bilokacji, czyli przebywania równocześnie w dwóch miejscach na raz. Za legendę jednak należy uznać, jakoby św. Antoni miał otrzymać na ręce Pana Jezusa, jak się go zwykło przedstawiać. Podobnie legendą jest jego kazanie do ryb, zniewolenie muła, żeby oddał cześć Najświętszemu Sakramentowi, by w ten sposób zawstydzić heretyka. Dzisiaj, kiedy święty jest tak blisko Pana Boga, nie dziwi fakt, że wstawia się za tymi, którzy go o to proszą. W roku 1946 papież Pius XII ogłosił św. Antoniego z Padwy doktorem Kościoła. W roku 1981 z okazji 750-lecia śmierci świętego otwarto urnę z jego śmiertelnymi szczątkami i poddano ponownie szczegółowym badaniom. Ale wyników nie ogłoszono.
Ks. Wincenty Zaleski SDB
„Święci na każdy dzień”
Wydawnictwo Salezjańskie, Warszawa 1998.
